🕑 NASZE PROJEKTY

Jak Helena Norowicz przeniosła notatki z lodówki do marynarki

Jak Helena Norowicz przeniosła notatki z lodówki do marynarki

 

Były czasy, gdy lodówka była jak tablica ogłoszeń.

Wisiały tam plany dnia, listy zakupów i ważne sprawy, które potrafiły czekać… miesiącami.


Dziś lodówka ma jedno zadanie: chłodzić.

Bo życie przeniosło się do telefonu.


A telefon?

Wędruje prosto do sprytnej kieszonki, która kiedyś trzymała karteczki, a dziś mieści całe biuro i pół życia.


Pani Helena mówi, że to wygodne.

My dodamy: to mały patent, który ratuje dzień każdej zabieganej kobiety.

 

Poprzedni
Gdy mój dziadek żegnał babcię ... — opowiada Emilia Komarnicka
Następny
Olga Szomańska o błędach i życiu między sceną a domem